Armaniak – Dartigalongue Hors d’Age – degustacja

Chwilowo przenoszę się do domu 🙂 Przyjaciel pamiętał o mnie będąc we Francji i przywiózł mi płynne łakocie w postaci armaniaku Dartigalongue Hors d’Age. Warto o tej pozycji coś napisać…
O destylarni.

Ten producent wyraźnie się postarał o dobrą promocję i udostępnił całą masę ciekawych informacji, które można znaleźć na stronie www.dartigalongue.com. Kilka z nich chciałbym przytoczyć poniżej.
Rodzina Dartigalongue zajmuje się produkcją armaniaków, w miejscowości Nogaro w regionie Bas-Armagnac, już od 1838 roku. Na etykiecie umieszczono bardzo stare (zapewne z XIX w.) zdjęcie destylarni. Początek XX w. był dla producentów szczególnie ważny. Ich destylaty na stałe zagościły w menu najbardziej wytwornych i luksusowych restauracji Paryża, który był w tamtym czasie jedną ze stolic światowego biznesu. Po I wojnie światowej destylaty Dartigalongue zawitały do Nowego Jorku, a po II wojnie światowej z sukcesami pojawiły się w zasadzie w całej Europie Zachodniej.
Destrylarnia ma w swoim portfolio armaniaki z każdego segmentu wiekowego – od 2 do 30-letniej edycji. Jeśli chodzi zaś o te najstarsze i najbardziej szlachetne pozycje vintage rodzina Dartigalongue posiada destylat, co jest wprost niesamowite, pochodzący z roku 1848 !
Degustacja.

Aromat bardzo lotny, żona już z przedpokoju pytała “co to za zapach przefermentowanego wina ?” (niezbyt to pochlebna opinia, ale czego się nie wybaczy ukochanej).
Nos: wyraźna wanilia, słodkie aronie, lakier do drewna, wosk i odrobina kwiatowości.
Usta: pełny, bogaty smak rozchodzi się w całej jamie ustnej, na pierwszym planie dojrzałe śliwki i morele, dalej przychodzi wanilia i odrobina miodu wielokwiatowego.
Finisz: zadowalająco długi, pieprzny ale nie przytłaczający, ostatecznie jak zwykle pojawiają się taniny.
Bardzo porządna pozycja, punktuję 6,5/10.
Write a Reply or Comment